Nadszedł dzień urodzin Mike.Wstałam rano przecierając oczy i głośno ziewając.Zwlekłam się z łózka,wyjęłam z szafki ubrania i poszłam do łazienki .Wyszłam z niej ubrana,umyta , umalowana po prostu zadbana.Zjadłam śniadanie i ruszyłam do szkoły .Na jednej z przerw zaczepił mnie Jake pytając czy napewno przyjdę na imprezę urodzinową Mike.Powtarzałam mu że przyjdę i przyjdę .Kiedy wróciłam do domu zjadłam obiad, odrobiłam lekcje i włączyłam komputer.Zaczęłam pisać z Rachel moją przyjaciółką z 1 klasy podstawówki.Pytała się mnie co u mnie?Jak tam szkoła?A na koniec napisała ze wraca do Astorii na zawsze.Ucieszyłam sie gdy przeczytałam tą informację .Rachel Vistry dziewczyna która trwała ze mną 9 lat powraca do mnie , do Astorii .Kiedy skończyłam z nią pisać spojrzałam na zegarek "19:45" został kwadrans do imprezy urodzinowej.Nałożyłam swoją nową sukienkę i białą różę a szpilki położyłam narazie na łóżku.Poszłam do łazienki umyć włosy i zrobić makijaż .Wyszłam z niej 25 minut potem.Związałam sobie włosy w kok i nałożyłam szpilki.Przechadzałam sie w nich przez chwilę po pokoju , gdy nagle weszła mama.
-Córciu, jakiś chłopak do ciebie.
-Chłopak?-spytałam zdziwiona wybiegając z pokoju .
Podeszłam do drzwi i zobaczyłam w nich stojącego Jake'a ubranego w lużne jeansowe spodnie i koszulkę z nadrukiem "Wszystko tylko nie to !" i do tego eleganckie buty.
-Cześć -powiedział przyciągając mnie do siebie i mocno przytulając .
-Cz... cze... cześć-wykrztusiłam
Jake odstawił mnie na ziemię i uśmiechnął się łobuzersko.
-To co idziemy?-powiedział łapiąc mnie za rękę .Popatrzyłam, na chwilę na splecione ręce, ale mi to nie przeszkadzało.
-Tak idziemy - powiedziałam wreszcie.
Poszliśmy na imprezę . Z tego co sie dowiedziałam od Jake urodziny miały się odbyć w lesie.Kiedy doszliśmy impreza się już zaczęła .Po chwili doskoczył do nas Sam.
-Cześć Sophie .Cieszę się że przyszłaś.-powiedział Sam
-Przyjemność po mojej stronie-odpowiedziałam ściskając jego dłoń.
Jake pociągnął mnie do Mike i Jane.
-Witaj Sophie-powiedziała melodycznym głosem Jane.
-Cześć.Mike a to które już urodziny?
-Osiemnaste . Super co nie ?-spytał się mnie Mike nachylając się.
-Co nie -odpowiedziałam ironicznie .
Nagle puszczono wolną muzykę .
Jake ponownie pociągnął mnie ale teraz w stronę parkietu.
Popatrzył się na chwilę na mnie a potem złapał mnie w tali , a ja powiesiłam ręce na jego ramionach.
Czułam się niesamowicie czując jego gorący oddech na mojej głowie.
-Dlaczego to robisz?-wreszcie się odezwałam.
-Ale co?-spytał zdziwiony Jake zbity z tropu a jednocześnie odsuwając sie ode mnie.
-Przecież wiesz że nie umiem tańczyć -powiedziałam cala czerwona ze wstydu.
Parsknął śmiechem i ponownie mnie przytulił miażdżąc mi płuca.Złapał mnie delikatnie za rękę i pociągnął mnie w stronę swojego domu.Dom Moorów był niecały kilometr od imprezy urodzinowej Mike.
-A co z urodzinami?-spytałam kiedy weszliśmy do jego domu.Był pusty.
-Urodziny poczekają-powiedział łapiąc mnie znowu w tali i przyciągają do siebie .
-Długo na to czekałem-uśmiechnął sie łobuzersko.
-Na co cze...-nie dokończyłam bo Jake namiętnie mnie pocałował.
Czułam jak cały świat znika zostaje tylko on i ja.
Nie pozostałam mu dłużna, wtopiłam sie w jego ciepłe usta.
Jake pociągnął mnie do swojego pokoju.Zamknął na klucz drzwi i zaczął łapczywie mnie całować. Jakby brakowało mu czegoś.Położyłam się delikatnie na jego łóżku a on na mnie .nie przestając mnie całować .Po pewnej chwili nasze ubrania leżały już kącie a my rzuciliśmy się do chwil namiętności.
-----------------------------------------------------------------
Następny rozdział dodam kiedy będą 4 komentarze ! Piszcie.
Genialne! <3
OdpowiedzUsuńCzekam na nn i pozdrawiam :*
Fajnie :) Czekamy na nn :))
OdpowiedzUsuńZapraszamy do nas :) Już nowe rozdziały :D
dobre !! <3
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebiie :DD
http://camera-and-u.blogspot.com/
Zapraszam do mnie na nn: http://nadzwyczajnezyciekaitlyn.blogspot.com/ :)
OdpowiedzUsuńFajnie a nawet Bardzo Fajnie!
OdpowiedzUsuńPisz dalej !! ♥
Zapraszamy do nas. Jest nowy rozdział :
http://dreamsfulfilled3.blogspot.com/