czwartek, 14 czerwca 2012

5.Czy mnie oczy nie mylą ?

Rano obudził mnie promień słońca przedzierający się przez okno. Kiedy otworzyłam oczy poczułam zapach jajek i bekonu. Od razu zerwałam się z łóżka i pobiegłam na dół do kuchni. Oczywiście mój tato tak gotował .Zawsze rano korciło go gotowanie. Był już lepszy od mamy. Tato popatrzył na mnie i uśmiechnął się.
-Tato ale zniewalający zapach.-powiedziałam siadając przy stole.
Tato podał mi talerz a na nim jajka z bekonem .A więc mój nos mnie nie mylił .Zaśmiałam się w duchu.
-Jeśli chcesz weż sobie do tego chleb-powiedział.
Ja pokiwałam przecząco głową i zabrałam się do jedzenia .Nagle rozległo sie głośne zbieganie ze schodów i pojawili się Adam i Steve. Jak pioruny usiedli koło mnie i zaczęli jeść jak prosiaki! Jak zobaczyłam jak oni zaczęli jeść to cofało mi się jedzenie.
-Steve podwiózłbyś mnie dziś do szkoły -powiedziałam robiąc proszące oczka.
-Sory ,ale dzisiaj nie mogę -powiedział Steve  przestając na chwilę jeść .
-A to niby dlaczego?-spytałam.
-A to nie twój interes!
Ja oburzona wyszłam zostawiając polowe jedzenia na talerzu. No trudno będę musiała iść na piechotę .Kiedy szłam tak zauważyłam ścieżkę do lasu ,poszłam nią myśląc że szybciej dotrę do szkoły .Przedzierałam się przez drzewa, krzewy i nagle trafiłam na znajoma mi polanę .To tu poznałam kolegów Jake. Postanowiłam wrócić tu po szkole i poszłam dalej po kilku minutach znalazłam się przed szkołą .Jak zawsze nudne lekcje gadanina z paczką i Jakiem lecz dzisiaj zachowywał się dość dziwnie. Po szkole tak to sobie obiecałam zaszłam na tą polanę którą spotkałam dziś rano. Dotkęłam miękką trawę a po chwili na nią usiadłam .Rozejrzałam się po polanie ,słońce padało na cały las a szczególnie na polane .Nic się nie zmieniło. Uśmiechnęłam się a wiatr rozwiał mi moje długie włosy .Zamknęłam oczy i delikatnie położyłam się na ziemi .Przeleżałam tak 5-10 minut .Nagle usłyszałam szelest liści .Obróciłam się i zobaczyłam wielkiego wilka .Jego ślepia były wbite we mnie .Cofnęłam się o krok do tyłu ,a on ostrożnie podszedł do mnie , nie przestając się na mnie gapić. Był tak wielki że dosięgał mi łbem do ramion kiedy stałam .Jego brązowe oczy kogoś mi przypominały ,zamyśliłam się gdy nagle nie wiem dlaczego wilczur zaczął się łasić jak kot ! Uśmiechnęłam się i znowu usiadłam .Wiedziałam że nic mi (chyba) nie zrobi .Nie wiedzieć czemu wilczur po prostu usiadł koło mnie. 
Dziwne -Troszeczkę .
 Po pewnej chwili zauważyłam że z krzaków wyłoniły się kolejne wilki.Zaczęły na mnie warczeć  ale na szczęście wilczur który siedział koło mnie stanął w mojej obronie.Stado wilków patrzyło na mnie pytająco  lecz po chwili cofnęło si z powrotem do  lasu.Popatrzyłam zdziwiona na mojego obrońce po czym wstałam i otrzepałam się z ziemi .-Przepraszam,ale muszę już iść-powiedziałam głaszcząc go po łbie .-dziękuję . 
Popatrzyłam jeszcze chwilę na niego i pobiegłam do domu.Po  jakimś czasie szwendania się po lesie trafiłam do mojego pokoju .Znalazłam w szufladzie mój notatnik i napisałam :

 Coś dziwnego mi się dziś przydarzyło.Zobaczyłam stado ogromnych wilków .Jeden z nich stanął w mojej obronie .Jakby...

Zamknęłam notatnik i schowałam go z powrotem do szuflady.Zeszłam na dół do rodziców . 
-Mamo, pożyczysz mi swój samochód?
-Yhym .-powiedziała mama.
-Muszę jechać na zakupy,bo niedługo idę na urodziny.-wyjaśniłam.
Wyjechałam z szuflady kluczyki od auta i ruszyłam na dwór.Wyjechałam z garażu i pojechałam do mojego ulubionego sklepu .Po kilki godzinach,zdecydowałam się kupić krótką białą sukienkę w kwieciste wzory.Do tego białe szpilki i naszyjnik z białą różą.Wróciłam z powrotem do domu i od razu poszłam do mojego pokoju .Odwiesiłam sukienkę do szafy i zaczęłam odrabiać lekcje.Kolejne dni minęły mi jak sekunda nawet nie zauważyłam .Za tydzień WAKACJE ! Wracając do dni były takie same jak pozostałe: szlam do nudnej szkoły ,rozmawiałam z Jakiem i spotkałam mojego obrońce jasnobrązowego wilka.Dziwne ,oswoić wilka.

2 komentarze:

  1. O, widzę, że przeniosłaś bloga na blogspot. Fajnie :D
    Rozdział jak zawsze fajny i czekam na kolejny :)
    PS: straasznie spodobało mi się tło bloga. Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń